Noga mi się poślizgnęła na hamulcu! Zatrzymaliśmy się gwałtownie. „Twój... prawdziwy ojciec?” – zapytałem. Drżała, jej loki podskakiwały. „Tak! Przyjdzie, kiedy będziesz w pracy” – powiedziała. Z trudem rozumiałam, co mówi, a jednocześnie zaprzeczałam. Odwróciłam się, spojrzałam na nią i odpowiedziałam: „Może coś źle zrozumiałaś, kochanie”. „Eee, eee” – powiedziała. „Przychodzi cały czas i przynosi mi miłe rzeczy, na przykład czekoladki, i urządzamy herbatki. Mama czasami dla niego gotuje, a ty go znasz. Powiedział mi, że jest moim prawdziwym tatą”. Więc wymyśliłem plan. Kontynuuj czytanie na następnej stronie Publicité

Il mio piede è scivolato sul freno! Ci siamo fermate di colpo.

"Il tuo... vero padre?" ho chiesto.

Tremava, i suoi riccioli ondeggiavano.

"Sì! Verrà quando sarai al lavoro", ha detto.

Riuscivo a malapena a capire cosa stesse dicendo, eppure continuavo a negare. Mi sono girata, l'ho guardata e ho risposto: "Forse hai capito male, tesoro".

"Ehm, uhm", ha detto.

"Viene spesso e mi porta cose carine, come cioccolatini, e facciamo dei tè. La mamma a volte cucina per lui, e tu lo conosci. Mi ha detto che è il mio vero padre".

Così ho escogitato un piano.

Continua a leggere nella pagina successiva
Pubblicità